Przyjaciele czy znajomi?

W dobie Internetu i globalizacji wśród młodych ludzi (choć nie tylko) panuje moda "posiadanie" jak największego grona znajomych. Wystarczy przejrzeć książkę telefoniczną nastolatki w jej komórce, by przekonać się o niezliczonej ilości koleżanek i kolegów. Często zapytane osoby nawet niektórych nazwisk nie kojarzą. Zwykle w swoich telefonach mają namiary na "znajomych znajomego", dalekie kuzynki, a nawet osoby, których nie znają. Po co to wszystko? Wydaje się, że w modzie jest istna licytacja na znajomych - kto ma ich więcej, ten jest bardziej "na topie". Powstaje coraz więcej stron internetowych, na których ludzie zapraszają do znajomości inne osoby, i tworzą całe siatki znajomych. Jest to na pewno dobre, pożyteczne, i ułatwia przekazywanie informacji w gronie kolegów. Niektórzy jednak zapraszają osoby, które znają tylko z widzenia, lub takie, których wcale nie znają. Niektórzy po prostu zapraszają wszystkich. Jaki ma to sens? Podziw, spowodowany ogromną liczbą znajomych. O przyjaciołach mówi się rzadko, bo w tym wypadku stanowczo liczy się nie ilość, a jakość.

transport osób Warszawa - Projekty Domów - Wynajem plazm i lcd - prezenty zakochani - Załóż forum - CRM - szkła kontaktowe - cheap phone cards - drewniane domy - budynki gospodarcze